"Kościł parafialny dzierzgowski we wsi Dzierzgowie jest cały murowany, w stanie koniecznej reparacji potrzebujący a teraz przez
komisarzy delegowanych zapieczętowany".
Ze względu na to, że nie zachowały się żadne dokumenty z tamtych czasów, trudno określić, jak długo ten opłakany stan kościoła
trwał i jak długo kościół był zapieczętowany. Z dokumentów z 1817 roku wynika, że po dokonaniu prowizorycznych napraw
kościół został ponownie otwarty choć nadal wymagał gruntownego remontu.
Największym zagrożeniem były pęknięcia obu ścian szczytowych; fatalny był także stan dachu.
Naoczny świadek, ówczesny pleban, tak opisał stan świątyni w 1817 roku:
"Kościół murowany, kryty dachówką, długości 48 łokci,szerokości 20, podłogę mający w stanie bardzo złym, zupełnie upadkiem i
niebezpieczeństwem grożący, ponieważ szczyt, czyli cała faciata murowana przeciw wielkiego ołtarza całkiem od samego
wierzchu po obu stronach zakrystii do samego fundamentu oderwała się, szczególniej zaś przy rzeczonej faciacie wielkiego ołtarza
mur zupełnie odstał na kilka cali od tejże faciaty tak dalece, iż w czasie wiosennych lub jesiennych (...) mocnych wiatrów taż
faciata od wielkiego ołtarza czyli wschodu zwykła się bujać i w tym sposobie niebezpieczeństwem jak największym grozi,
tudzież niedaleko tegoż miejsca, to jest wielkiego ołtarza mur nad oknami od południa od wierzchu do dołu mocno się zarysował.
Nadto znowu faciata druga czyli szczyt od wielkich drzwi od strony południowej toż samo mocno uszkodzony, ponieważ od
wierzchu do dołu mur mocno zarysował się i tym sposobem rzeczona faciata druga, chociaż nie tak mocno, jak pierwsza od
wschodu nieco osłabiona jest, lecz i drugi przypadek też faciatę od wielkich drzwi mocno osłabiony(?), gdyż ta facjata od wierzchu
do wielkich drzwi pękła... Proboszcz teraźniejszy, chcąc umocnić facjatę od wschodu, dał szkarpę murowaną nie małą, ale ta jest
niedostateczna umocnić rzeczoną faciatę, do tego obiektu jest za mała".
Tekst trochę trudny ze względu na oryginalną pisownię. Krótko mówiąc - obie ściany szczytowe były popękane a ściana za
głównym ołtarzem kołysała się w czasie wiatru..
Podejmowano w tym czasie próby doraźnego ratowania obiektu. Zamurowano okno we wschodniej ścianie szzytowej (tej przy
której jest ołtarz główny) i dobudowano tzw. szkarpę, czyli ukośną podporę z cegieł, mającą wspierać osłabiony mur.
Zabiegi te poprawiły sytuację tylko częściowo.
Ślady okna w ścianie wschowniej można zauważyć jeszcze dzisiaj, ponieważ szkarpa nie zakryła w całości otworu okiennego i
widoczny jest częściowo jego zarys.
Prace restauracyjne trwały przez 12 lat. Musiał to być wielki wysiłek dla ówczesnej społeczności, ponieważ były to czasy
niepokojów politycznych i ogólnego upadku, który dotyczył całego Mazowsza. Zapis z 1829 roku informuje, że remont kościoła
został zakończony.
Największe zmiany przyniosło kościołowi ostatnie ćwierćwiecze XIX w. Polegały one na tym, że od strony południowej została
dobudowana dość obszerna kaplica z zachowaniem cech pierwotnych stylu całego kościoła oraz piękna wieża w stylu gotyckim.
Dokonał tego w latach 1880-1881 ks. proboszcz W. Trejdosiewicz dzięki ofiarności parafian.
Po tej rozbudowie kościół zyskał wiele na wyglądzie i funkcjonalności a ponadto znacznie wzmocniła się struktura nawy głównej.
Jeśli przyjrzymy się uważnie murom kościoła, łatwo dostrzeżemy jakie ślady zostawiła na nich historia. Dostrzeżemy wtedy
etapy budowy i kolejnych napraw, od średniowiecza aż do XX wieku.
O stan takiego zabytku jak dzierzgowski kościół trzeba zabiegać nieustannie, aby przyszłe pokolenia nie zarzuciły nam, że
zaniedbaniem doprowadziliśmy do jakichkolwiek uszkodzeń. Na przykład drzewa, posadzone wzdłuż parkanu rozrosły się po latach
i znacznie wzrosła wilgotność murów. W latach siedemdziesiątych drzewa były "prześwietlane" a z murów kościoła usunięto
mech. W ubiegłym roku jak można zauważyć znów przerzedzone zostały drzewa ale z jakichś powodów mech atakuje mury z dużą
intensywnością, zwłaszcza ścianę północną.
Zaobserwowałem też jedną bardzo niepokojącą rzecz: pojawiło się pęknięcie ściany północnej, od okna do dołu. Pęknięcie jest łatwo
zauważalne z zewnątrz - rysa przebiega nie tylko wzdłuż fug - pękły również średniowieczne cegły, te najstarsze, pochodzące z
pierwszej fazy budowy...