Przekazy historyczne dotyczą zazwyczaj ważnych miejsc, przedmiotów czy wydarzeń. Gdy próbujemy
odtworzyć historię obiektów mniej znaczących, natrafiamy na bardzo poważny brak materiałów źródłowych.
Często dane bywają uzupełniane intuicyjnie przez nie znających faktów ludzi i w konsekwencji otrzymujemy
fałszywy obraz zdarzeń. Tak stało się z pomnikiem Tadeusza Kościuszki, stojącym na dzierzgowskim rynku.
W oficjalnych informatorach wyczytać możemy, że pomnik ten postawiono w miejscu pomnika, zburzonego
przez okupantów hitlerowskich.
Otóż informacja ta jest nieścisła. Udało mi się odtworzyć z grubsza historię tego pomnika a na wyjaśnienie
jednego epizodu mam nadzieję przy Waszej pomocy.
Popiersie jest odlewem seryjnym, wyprodukowanym w 1919 roku. Kamienny cokół najprawdopodobniej został
wykonany przez miejscowego kamieniarza.
Odsłonięcie pomnika nastąpiło w 1922 roku. Pierwotnie stał on w północnej części rynku.
Po zajęciu Dzierzgowa przez Niemców, pomnik został przez mieszkańców ukryty. Popiersie spędziło czas
okupacji na strychu kościoła (popularnie zwanym kiedyś ciemnicą) a kamienny postument został ukryty w
stodole jednego z gospodarstw, najprawdopodobniej w Szumsku. Według drugiej wersji, kamienny cokół był
wywieziony na cmentarz, gdzie nienaruszony przetrwał okres wysiedlenia.
Nie znam nazwisk ludzi, uczestniczących w ukryciu pomnika. Są jeszcze żyjący świadkowie tamtych wydarzeń i
apeluję do wszystkich czytelników o podjęcie próby ustalenia tych nazwisk. Są to w końcu nasi lokalni
bohaterowie i nie powinni pozostać bezimienni.
Ten sam apel dotyczy zresztą historii dzwonów, którą opiszę wkrótce.
Po zakończeniu wojny, pomnik został zmontowany ponownie i ustawiony w miejscu, gdzie oglądamy go
dzisiaj. Na postumencie wyryto datę drugiego odsłonięcia - 1946 rok.
Godło Polski, widniejące na kamiennym postumencie nie pasowało jednak do nowej rzeczywistości. Korona orła
została więc zacementowana. W tej postaci pomnik przetrwał do 1980 roku. Zmieniało się tylko jego otoczenie.
Początkowo stał ogrodzony niewielkim drewnianym płotkiem a wokół był kamienny bruk.
W latach 60-tych wydzielono z rynku większą przestrzeń i zagospodarowano jako skwer. Taki widok
możemy oglądać do chwili obecnej.
W roku 1980, pomnik został poddany renowacji. Po oczyszczeniu i uzupełnieniu ubytków kamienia, zostało
odmalowane popiersie, napisy i godło. Przy okazji stała się rzecz warta odnotowania.
Mieszkaniec Dzierzgowa, prowadzący renowację pomnika, odkuł cement z korony orła i pomalował koronę złotą
farbą, przywracając godłu dawny wygląd. Rzecz jest o tyle ciekawa, że oficjalne godło nie miało wtedy korony a
zdarzenie miało miejsce pod oknami ówczesnej milicji obywatelskiej i władz gminnych.
Prawdopodobnie mieliśmy wtedy do czynienia z cichą zgodą i dyskretnym milczeniem ówczesnej władzy ludowej.
Byłem świadkiem tych wydarzeń i znam nazwisko osoby, która odkryła koronę orła.
Myślę, że warto utrwalać takie epizody bo za kilkadziesiąt lat nie będzie już szans na odtworzenie wydarzeń z
taką dokładnością.
Fotografia ta pochodzi z okresu międzywojennego.
Wykonana została w czasie obchodów Święta 3 Maja.
Nie potrafię ustalić, w którym to było roku.
Jak widać, pomnik stoi przed nieistniejącym już
budynkiem po północnej stronie rynku.
Zdjęcie nie jest dobrej jakości ale wyraźnie widać, że
cokół jest ten sam co obecnie. Świadczą o tym
zarówno napisy jak i miejsca uszkodzeń kamienia.
Inna była natomiast podstawa pomnika. Widać, że
dwaj stojący w pierwszym rzędzie mężczyźni oparci są
o dosyć wysoki murek a schody są tylko z przodu
pomnika, nie z czterech stron jak obecnie.
Fot. z archiwum państwa Michalskich - Rzeszów.
Wygląd pomnika w latach sześćdziesiątych.
Skwer wokół pomnika niedawno założony, drzewka są
jeszcze bardzo małe.
Wyraźnie widać orła z zacemntowaną koroną.
Pomnik Tadesza Kościuszki w roku 2004.