Widok od strony wejścia do kaplicy i wieży, które zostały
dobudowane w latach 1880~ 1881.

Wieża kościelna, jak wiadomo, pełni między innymi funkcję dzwonnicy.
Ale nie zawsze tak było. Od początku istnienia parafii, jeszcze w czasie funkcjonowania pierwszej świątyni, dzwonnica była najprawdopodobniej
wolnostojąca. Był to rodzaj niskiej drewnianej wieży, w której umieszczone były dzwony. Po roku 1515, gdy wybudowano obecny kościół,
dzwonnica nadal była oddzielnym obiektem. Usytuowana była od kilku wieków w tym samym miejscu, w północno-zachodnim narożniku
cmentarza przykościelnego, w okolicy, gdzie dzisiaj stoi pomnik papieża Jana Pawła II.
Dzwony były zawsze inwestycją kosztowną ale w dzierzgowskiej parafii na ten cel nie skąpiono środków.
Pierwsza zachowana informacja o dzwonach pochodzi z roku 1609. W sprawozdaniu z wizytacji z tego roku jest zapis, że dzwonnica jest drewniana
i znajdują się w niej 3 dzwony. Był jeszcze czwarty dzwon -sygnaturka w małej wieżyczce na dachu kościoła.
W 1763 roku, jak wynika z zapisów, dzwonnica była nadal ale była zbutwiała i w złym stanie. Była ona pewnie reperowana bo służyła jeszcze
kilkanaście lat, do wybudowania nowej.
Dach kościoła był w tych czasach kryty dachówką. Wieżyczka z sygnaturką była żródłem ciągłych kłopotów - w jej sąsiedztwie pojawiały się
przecieki. W roku 1779 przeprowadzony był gruntowny remont całego kościoła, dach został wyremontowany, sygnaturka pokryta gontem była w
dobrym stanie. Jednak już dwa lata później, w 1781 roku mamy informację, że wieżyczkę ostatecznie zlikwidowano.
Mniej więcej w tym czasie ksiądz Józef Majkowski wystawił nową dzwonnicę. Wyposażył ją w cztery dzwony. Ten czwarty to była prawdopodobnie
sygnaturka ze zlikwidowanej wieżyczki...
Przez następne sto lat kościół posiadał cztery dzwony, aż do gruntownej przebudowy świątyni w latach 1880-81, kiedy to dobudowano od strony
południowej dużą kaplicę wraz z wieżą.
Ile dzwonów umieszczono w tej wieży - nie wiem. Jedyną informacją jest ta, że w roku 1892 biskup Kossowski dokonał poświęcenia dzwonu.

Zdjecia dzwonów wykonał pan
Tomasz Pawlak a uzyskałem je
dzięki pani Grażynie Rybackiej, za
co obojgu serdecznie dziękuję.
Największy z istniejących dzisiaj
dzwonów został wykonany w 1923
roku.
Proboszczem był wówczas ksiądz
Józef Smólczyński a wikarym ksiądz
Longin Wiśniewski.
Dzwon jest zdobiony pięknym
ornamentem i okolicznościowymi
inskrypcjami..
Jego charakterystyczny niski dźwięk
jest łatwo rozpoznawalny a słychać go
przy dobrej pogodzie aż na krańcach
parafii...
Jest jeszcze jeden dzwon, znacznie
mniejszy od poprzednich.
Z napisu na nim wynika, że został
ufundowany w 1921 roku przez Jana i
Annę Chęcmanowskich.
Ten dzwon uległ uszkodzeniu,
odpadło mu serce, co widać na
zdjeciu po lewej stronie.
Serce tego dzwonu biło 90 lat...
Żywotność dzwonów, jak można się
przekonać po prześledzeniu ich
historii nie jest duża, przeważnie
ulegają one uszkodzeniu po
kilkudziesięciu latach. Wynika to
pewnie z warunków eksploatacji.

Ale nie tylko przyczyny "techniczne" bywały powodem konieczności zakupu nowych dzwonów. Burzliwe dzieje Mazowsza a
w tym i naszej parafii mogły być również tego powodem. W czasie wojen dzwony często bywały rabowane w celu
przetopienia i wykorzystania metalu do produkcji armat.
Jak wiemy, w czasie ostatniej wojny Dzierzgowo i większość okolicznych wsi były wysiedlone a teren został zamieniony w
niemiecki poligon wojskowy.Opuszczone wsie zaczęły popadać w ruinę i stały się terenem działania szabrowników.
Niemcy postanowili "wykorzystać" wszystko, co z ich punktu widzenia miało jakąś wartość. A taką wartość miała dla nich
blacha pokrywająca dach, no i oczywiście dzwony.
Jeszcze przed wysiedleniem próbowali zorganizować rozbiórkę dachu kościoła ale nie dysponowali odpowiednim
sprzętem ani ludźmi do takiej pracy. Słyszałem, że nawet próbowali namówić niektórych mieszkańców aby podjęli się
zdjęcia blachy z kościoła, oferując za to wynagrodzenie, między innymi spirytus i zboże.Nikt się jednak tego nie podjął.
Blacha na dachu kościoła pozostała.
Niemcy rozpoczęli za to przygotowania do zdemontowania dzwonów z wieży kościelnej.
Nie wiem dokładnie w jakim to było czasie, w każdym razie już wtedy przynajmniej część mieszkańców Dzierzgowa
musiała opuścić swoje domostwa. W Łączynie utworzono gospodarstwo niemieckie. Przesiedlono tam część
mieszkańców z okolicy do pracy na roli. Wśród przesiedlonych byli dwaj bracia Prejs z Dzierzgowa.
Pewnego wieczoru wybrali się oni do Dzierzgowa aby sprawdzić co się dzieje we wsi. Spotkali się ze swoim kolegą
K. Bartnikowskim i w trójkę poszli w okolice kościoła. Zobaczyli rusztowanie budowane wokół kościelnej wieży.
Postanowili powstrzymać a przynajmniej odsunąć w czasie grabież dzwonów, rozebrali więc rusztowanie.
Za tydzień spotkali się ponownie i sytuacja się powtórzyła - świeżo odbudowane rusztowanie znów zostało rozebrane.
Kiedy jednak w czasie trzeciej wizyty zastali jeszcze raz nowe rusztowanie, zrobili coś więcej. Rozebrali rusztowanie i
większość belek wynieśli daleko poza obręb cmentarza kościelnego - w olszyny nad Tamką.
Niemcy nie podjęli dalszych prób i trudno powiedzieć, dlaczego.
W każdym razie dzwony ocalały a niewątpliwie w jakiś sposób przyczynili się do tego wspomniani trzej młodzi ludzie...
Dewastacja nie ominęła jednak innych elementów wyposażenia kościoła, między innymi organów.
Ale historię organów opiszę w innym miejscu...
Obecnie istniejące dzwony
zawieszone zostały w okresie
międzywojennym.
Ten widoczny na zdjęciu obok nosi
już ślady znacznego zużycia, jest
poszczerbiony na dolnej krawędzi i
ma urwany jeden z uchwytów.
Nie znam treści inskrypcji, widocznej
w górnej jego części ani szczegółów
co do fundatora.
Dzwon jest średniej wielkości,
znacznie większy od sygnaturki ale
nie dorównuje rozmiarami głównemu
dzwonowi, który można zobaczyć na
fotografii poniżej.
W 2011 roku, a więc na naszych oczach, zachodzą w dzierzgowskim kościele duże zmiany.
Trwa generalne odnawianie wnętrza świątyni, ołtarzy, ławek itd. Trudno wymienić wszystkie prace bo jest ich
naprawdę dużo. Wiele też zmieniło się na wieży kościelnej. Zostały wyremontowane wewnętrzne rusztowania
wieży, gdzie zawieszone są dzwony.
Dzwony zyskałe elektryczny napęd a na zewnątrz wieży umieszczono zegar, który wybija godziny a o okreśonej
porze mozna usłyszeć kuranty...